Doradca emitenta musi prowadzić listę insiderów

Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych 1 września zaktualizował zbiór pytań i odpowiedzi dotyczących wykładni Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w sprawie nadużyć na rynku (MAR). Dokument naświetla m.in. ramy podmiotowe obowiązku prowadzenia listy osób mających dostęp do informacji poufnych, wskazując, że spoczywa on nie tylko na emitentach, ale również podmiotach, działających w ich imieniu i na ich rzecz, np. doradcach.

Interpretacja ta nie powinna zaskakiwać zważywszy, jeśli weźmie się pod uwagę prawnoporównawczy kontekst problematyki prowadzenia list insiderów na gruncie Dyrektywy 2003/6/WE w sprawie nadużyć na rynku (MAD), uchylonej Rozporządzeniem MAR. Przepisy nakładały obowiązek prowadzenia listy insiderów wyłącznie na emitenta. Taka transpozycja regulacji unijnej nie była jednak bezdyskusyjna. Ustawodawca niemiecki np. wprowadził obowiązek utrzymywania odrębnych list osób dysponujących informacją poufną w ramach struktur organizacyjnych podmiotów działających w imieniu lub na rzecz emitenta. Obecna interpretacja ESMA potwierdzałaby, że to podejście lepiej odzwierciedlało ratio dyrektywy.

Dorobek niemieckiego systemu, który zdywersyfikował podmiotowo obowiązek prowadzenia list insiderów nadal zasługuje na uwagę, a to z uwagi na lakoniczny charakter wypowiedzi ESMA. Posiłkując się wytycznymi niemieckiego organu nadzoru, do kręgu podmiotów działających w imieniu lub na rzecz emitenta można by zaliczyć współpracujące z emitentem firmy konsultingowe, kancelarie prawnicze, firmy doradztwa podatkowego, agencje relacji inwestorskich, agencje tłumaczeń, agencje ratingowe, instytucje kredytowe (w zakresie wykraczającym poza standardową działalność depozytowo-kredytową), czy firmy audytorskie. Z drugiej strony doświadczenia niemieckie pomagają uniknąć „nadinterpretacji” MAR. BaFin nie uznawał za adresatów wskazanego obowiązku, przykładowo, organów władzy publicznej, zwykłych dostawców oraz, co do zasady, jednostek zależnych od emitenta lub względem niego dominujących, a także większościowych akcjonariuszy. Z perspektywy zarówno polskiej, jak i unijnej, kluczowe znaczenie ma sformułowanie „w ich imieniu lub na ich rzecz”, którym posługuje się art. 18 ust. 1 MAR. Zasady wykładni prawa europejskiego nie pozwalają w tym zakresie ograniczać się do uwarunkowań konkretnego systemu prawnego (np. interpretacji pojęć „w imieniu” lub „na rzecz” ukształtowanej na gruncie polskiego prawa zobowiązań). Działanie „w imieniu i na rzecz” należy rozumieć raczej w sensie ogólnym, jako ogół czynności podejmowanych w interesie emitenta, w schemacie typowym dla wymienionych profesji.

Interpretacja przedstawiona przez ESMA nie usuwa wszystkich wątpliwości związanych. Otwarte jest pytanie, czy utworzenie listy insiderów przez usługodawcę całkowicie eliminuje obowiązek wpisania określonych osób, działających w strukturach tego podmiotu, na listę emitenta.

ŹRÓDŁO: Rzeczpospolita 30.10.2017