Ta strona używa plików „Cookies”
Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki w tym zakresie, oznacza zgodę na ich używanie. Więcej informacji na ten temat znajduje się w naszej polityce prywatności. X

Specjaliści międzynarodowego prawa gospodarczego poszukiwani

Przemysław Kamil Rosiak, radca prawny, partner w kancelarii prawnej D. Dobkowski sp. k. stowarzyszonej z KPMG w Polsce

VIII Ranking Wydziałów Prawa

Dziennik Gazeta Prawna, 27 czerwca 2014

 

Znajomość jednego języka obcego to obecnie za mało dla osób myślących poważnie o karierze prawniczej w dużej kancelarii. Studiować można w Polsce, ale warto korzystać również z kursów zagranicznych i pomyśleć o studiach podyplomowych – w Polsce lub za granicą. Dobrym kierunkiem jest prawo Unii Europejskiej. O zaletach takiego otwarcia się na Europę najlepiej przekonać się podczas wakacyjnych staży i kursów.

Znaczna część studentów i absolwentów prawa zdaje sobie sprawę, że taki międzynarodowy szlif jest niezbędny w przyszłej aktywności zawodowej. Co prawda, nie widziałem wiarygodnych badań statystycznych, wskazujących na skalę wykorzystania stojących przed polskimi studentami możliwości pobierania nauki za granicą, ale zaryzykuję stwierdzenie, że świadomość w tej kwestii jest już powszechna. Nie chodzi przy tym wyłącznie o studia dzienne lub podyplomowe prowadzone w języku obcym. Przyszli prawnicy wiedzą, że równie ważne jest sprecyzowanie dziedziny prawa, w której będziemy się specjalizować. Warto zainteresować się prawem UE, bo poszerza nasze spojrzenie na poszczególne dziedziny prawa i znakomicie zwiększa możliwości rozwoju zawodowego. Posłużę się własnym przykładem. Na początku lat 90., po otwarciu granic nie można było jeszcze marzyć o regularnych studiach zagranicznych. Na mojej uczelni usłyszałem jednak o możliwości uzyskania stypendium na Międzynarodowym Wydziale Prawa Porównawczego w Strasburgu, który organizował letnie sesje. Student musiał pokryć jedynie koszt przejazdu. Niedawno sprawdziłem – wydział istnieje i nadal realizuje bardzo bogaty program nauczania w zakresie różnych systemów prawnych. Nauka odbywała się i odbywa w języku francuskim i angielskim. Dla mnie była to znakomita okazja do zapoznania się ze specjalistycznym słownictwem i pierwszego kontaktu z prawem obcym. I jedno i drugie bardzo zaprocentowało niedługo po tym, gdyż spotkałem tam studentów z Włoch, którzy bardzo pozytywnie wypowiadali się o College of Europe w Brugii. Szybko zorientowałem się, że odbycie takich studiów, to dla prawników prawa europejskiego niemal obowiązek. Starając się do nich przygotować, w wakacje wyjeżdżałem dodatkowo na dwu-, trzytygodniowe szkolenia językowe a po trzecim roku studiów – na trzymiesięczny program Work and Travel w USA, gdzie można było podszkolić język i poznać kraj. W ciągu roku akademickiego na Uniwersytecie Warszawskim starałem się zgłębiać podstawy prawa brytyjskiego i francuskiego. Dziś można to robić na wielu uniwersytetach w Polsce, powstały również szkoły prawa niemieckiego. Uczą u nas często profesorowie z poszczególnych państw UE, a wykłady prowadzą w swoich rodzimych językach. To doskonała okazja, żeby poznać prawo i język, aby następnie starać się o studia na renomowanej uczelni zagranicznej. Studentom, którzy chcą związać swoją karierę z prawem Unii Europejskiej polecam naukę języka francuskiego. W Brukseli jest to obok angielskiego główny język komunikacji zawodowej. Z dyplomem College of Europe (w Brugii lub filii w warszawskim Natolinie) i dobrym francuskim, już tylko krok do stażu w Komisji Europejskiej lub Parlamencie Europejskim. Po takim półrocznym doświadczeniu zawodowym w instytucji europejskiej znacznie łatwiej znaleźć pracę.

Wszelkie studia, staże, szkolenia i kursy powinny być skierowane na jeden cel: rozpoczęcie pracy zawodowej. O ile po studiach świeżo upieczeni absolwenci wracają do kraju, to już po zagranicznych stażach mniej więcej połowa kolegów próbuje zdawać egzaminy urzędnicze, aby pracować w instytucjach europejskich. Ci, którzy decydują się na pracę w kraju, trafiają zarówno do ministerstw i agencji rządowych, jak i prywatnych firm. Pracując w państwowych instytucjach, prawnicy mają często okazję uczestniczyć w tworzeniu projektów prawa UE oraz w dostosowywaniu prawa polskiego do dyrektyw unijnych. To bardzo ciekawa praca, choć często słabiej płatna niż w firmach prywatnych.

Warto zwrócić też uwagę, że jesteśmy w fazie negocjacji umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Jeśli rozmowy zakończą się powodzeniem to otworzy się kolejny obszar aktywności gospodarczej, a śmiało można powiedzieć, że także cywilizacyjnej. To zarazem kolejny rynek usług dla prawników z dobrym rozeznaniem
w międzynarodowym prawie gospodarczym.