Ta strona używa plików „Cookies”
Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki w tym zakresie, oznacza zgodę na ich używanie. Więcej informacji na ten temat znajduje się w naszej polityce prywatności. X

Rzecznik generalny pisze po polsku

Przemysław Kamil Rosiak
Dziennik Gazeta Prawna, Prawnik, Piątek – Niedziela (11-13 kwietnia 2014)

 

Można przypuszczać, że wraz z ogłoszeniem 8 kwietnia pierwszej opinii nowego rzecznika, przygotowanej po polsku, rola naszego języka w TSUE zacznie wzrastać

W październiku 2013 r. Polska dołączyła do grupy państw, które w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej mają stałego rzecznika generalnego.

Tym samym zakończyła się batalia o przyznanie naszemu krajowi prawa, które powinien otrzymać już w chwili przystąpienia do Unii Europejskiej. Po dziesięciu latach starań można było pogratulować wszystkim tym, których działania przyczyniły się do uzyskania przez Polskę w trybunale statusu dużego państwa.

Wcześniej mieliśmy prawo do wyznaczenia jednego sędziego w TSUE i jednego w sądzie UE, natomiast na pierwszego polskiego rzecznika generalnego mieliśmy oczekiwać, zgodnie z systemem rotacji przygotowanym dla mniejszych państw, prawie 50 lat od akcesji! Sytuacja zmieniła się wraz z podpisaniem w grudniu 2007 r., a następnie wejściem w życie w grudniu 2009 r. traktatu lizbońskiego. Dołączona do traktatu deklaracja nr 38 potwierdziła stanowisko państw członkowskich, zgodnie z którym w sytuacji, gdy trybunał sprawiedliwości wystąpi o zwiększenie liczby rzeczników generalnych z 8 do 11, Rada wyrazi na to zgodę. W takim przypadku Polska miała zyskać stałego rzecznika generalnego i wyjść z systemu rotacji, w którym jednocześnie zwiększyłaby się liczba „rotujących” rzeczników generalnych z 3 do 5.

Przekonanie państw członkowskich do przyznania Polsce stałego rzecznika i zgoda na dołączenie przez nasz kraj w tym zakresie do Francji, Hiszpanii, Niemiec, Włoch i Zjednoczonego Królestwa była jednak tylko „wygraniem bitwy, ale nie wojny”. Prawdziwym wyzwaniem, łączącym zabiegi dyplomatyczne, dyskusję merytoryczną, a czasami również elementy perswazji było skłonienie trybunału do złożenia wniosku o zwiększenie liczby rzeczników. Podejmowane w tym celu działania trwały prawie 5 lat i mają swoich cichych bohaterów w Warszawie, Brukseli i Luksemburgu. Złożony w styczniu 2013 r. wniosek pozwolił na rozpoczęcie formalnej procedury zwiększenia liczby rzeczników. Jej uwieńczeniem była decyzja Rady z 25 czerwca 2013 r. oraz decyzja przedstawicieli rządów państw członkowskich z 16 października 2013 r., które potwierdziły, że liczba rzeczników generalnych w trybunale wzrośnie jeszcze w 2013 r. do 9, a następnie od października 2015 roku – do 11 oraz że pierwszym polskim rzecznikiem generalnym będzie prof. Maciej Szpunar, który złożył ślubowanie i rozpoczął wykonywanie obowiązków 23 października ubr.

Rola rzeczników generalnych w systemie orzeczniczym Unii Europejskiej jest nie do przecenienia: to oni przedstawiają składowi sędziowskiemu opinię co do proponowanego rozstrzygnięcia we wszystkich istotnych sprawach wnoszonych do trybunału. Opinia rzecznika stanowi zwykle podstawę wydawanego przez trybunał orzeczenia, od ustosunkowania się do niej rozpoczyna się narada sędziów orzekających w danej sprawie. Jak pokazuje sześćdziesięcioletnia historia trybunału, opinie rzeczników generalnych wywierają znaczący wpływ na jego linię orzeczniczą.

Ponadto rzecznik to nie tylko przedstawiciel systemu prawnego i kultury prawnej swojego państwa oraz jeden z członków Trybunału Sprawiedliwości UE. Jest on również szefem jednostki organizacyjnej trybunału (gabinetu) z wchodzącymi w jego skład referendarzami i merytorycznymi asystentami oraz szerokimi uprawnieniami w kształtowaniu jego organizacji i sposobu działania. W tym zakresie istotne znaczenie ma wybór języka przygotowywanych w gabinecie i przedstawianych trybunałowi opinii oraz odwoływanie się w opiniach do dorobku prawnego (doktryna, orzecznictwo) państwa, z którego rzecznik pochodzi. Można przypuszczać, że rola języka polskiego w TSUE zacznie wzrastać wraz z ogłoszeniem 8 kwietnia br. pierwszej opinii nowego rzecznika, przygotowanej po polsku.

W opinii tej rzecznik generalny odpowiedział na dwa istotne pytania: o naturę organu, który może skierować do trybunału wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym (w niniejszej sprawie wniosek został złożony przez portugalski Tribunal Arbitral Tributario, a co do zasady sądy arbitrażowe nie mogą kierować pytań prejudycjalnych do TS) oraz o możliwość ponownego wprowadzenia opłaty skarbowej od podwyższenia kapitału zakładowego na gruncie przepisów dyrektywy Rady 69/335/EWG z 17 lipca 1969 r. (przepisy tej dyrektywy były już przedmiotem pytania prejudycjalnego polskiego sądu i wyroku trybunału w sprawie Logstor ROR Polska, C-212/10, którego stosowanie do dziś wywołuje w Polsce kontrowersje).

Ponadto już obecnie widać pozytywne rezultaty posiadania polskiego rzecznika: wzrósł prestiż i znaczenie Polski w trybunale, dyskutuje się nad możliwością przyznania językowi polskiemu rangi języka stanowiącego podstawę przekładu na inne języki (tzw. langue pivot), zwiększyło się też zainteresowanie naszym językiem i kulturą wśród urzędników TSUE, którzy pilnie uczą się polskiego. Wraz z ogłoszeniem pierwszej i kolejnych opinii rzecznika generalnego, przygotowanych po polsku, te działania z pewnością zostaną zintensyfikowane.

 

Poglądy i opinie wyrażone w powyższym tekście prezentują zapatrywania autorów i mogą nie być zbieżne z poglądami i opiniami KPMG w Polsce. Ponadto wszystkie przedstawione w tekście informacje mają ogólny charakter, a intencją autorów nie było ich odniesienie do jakichkolwiek podmiotów i osób.