Ta strona używa plików „Cookies”
Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki w tym zakresie, oznacza zgodę na ich używanie. Więcej informacji na ten temat znajduje się w naszej polityce prywatności. X

Odstąpienie od umowy o charakterze ciągłym – aspekty praktyczne

Tomasz Kamiński, radca prawny w kancelarii prawnej D. Dobkowski sp.k. stowarzyszonej z KPMG w Polsce

Ernest Dymel, aplikant radcowski w kancelarii prawnej D. Dobkowski sp.k. stowarzyszonej z KPMG w Polsce

Artykuł na podstawie niniejszego tekstu został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita, maj 2015 r.

Czym jest umowne prawo odstąpienia?

Prawo odstąpienia jest zastrzeżeniem umownym umożliwiającym obu lub jednej ze stron rozwiązanie łączącej ich umowy. Stosowanie do art. 395 k.c., strona korzystająca z prawa odstąpienia zwalnia się z wykonania swoich obowiązków poprzez oświadczenie złożone drugiej stronie.

Obok umownego prawa odstąpienia istnieje również odstąpienie ustawowe, które, w sytuacjach wprost określonych w ustawie (np. art. 491 – 494, 552, 644, 721 k.c.) umożliwia jednej ze stron rozwiązanie umowy mimo braku postanowień umownych w tym zakresie. Regulacje umownego i ustawowego prawa odstąpienia różnią się od siebie, co może powodować problemy w ich stosowaniu.

Tabela 1: Porównanie regulacji dotyczącej umownego prawa odstąpienia (art. 395 k.c.) oraz ustawowego prawa odstąpienia na przykładzie art. 491 – 494 k.c.

Umowne prawo odstąpienia Ustawowe prawo odstąpienia
Decyzja o tym, komu będzie przysługiwało umowne prawo odstąpienia należy wyłącznie do stron. Uprawnionym do skorzystania z ustawowego prawa odstąpienia jest ta strona umowy wzajemnej, której ustawa wprost przyznaje takie prawo.
Przysługuje w ciągu oznaczonego terminu określonego w umowie. Nie jest konieczne, aby w umowie przewidziano termin, w jakim wierzyciel winien skorzystać z prawa odstąpienia.
Wyraźne wskazanie w art. 395 § 2 k.c: „W razie wykonania prawa odstąpienia umowa uważana jest za niezawartą.” (skutek „ex tunc”) Brak jednoznacznych regulacji co do skutków odstąpienia.
To, co strony już świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Strona, która odstępuje od umowy wzajemnej, obowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy, a druga strona obowiązana jest to przyjąć.
Za świadczone usługi oraz za korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie. Brak analogicznej regulacji jak przy odstąpieniu umownym.
Brak analogicznej regulacji jak przy odstąpieniu ustawowym. Strona, która odstępuje od umowy, może żądać nie tylko zwrotu tego, co świadczyła, lecz również na zasadach ogólnych naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania.
Strony mogą uzgodnić, że skorzystanie z prawa umownego odstąpienia będzie możliwe za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne). Brak analogicznej regulacji jak przy odstąpieniu umownym.

Różnica pomiędzy prawem odstąpienia a wypowiedzeniem umowy

Prawo odstąpienia należy odróżnić od prawa do wypowiedzenia umowy. To drugie rozwiązanie stosowane jest szczególnie w umowach, w których zobowiązania stron rozciągnięte są w pewnym okresie czasu (np. umowie najmu). Złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy wywiera skutek jedynie na przyszłość (najczęściej z upływem określonego przez strony okresu wypowiedzenia). Inaczej jest w przypadku odstąpienia – polskie prawo przyjmuje fikcję, że umowa zawarta przez strony nigdy nie została zawarta.

Przykład 1 – Prawo odstąpienia

Jan Kowalski kupił i odebrał samochód. Jan Kowalski zapłacił połowę ceny przy zakupie, natomiast płatność pozostałej części miała nastąpić w ciągu 7 dni od daty zawarcia umowy. Umowa przewidywała prawo sprzedawcy do odstąpienia do umowy w przypadku braku płatności reszty ceny. Jan Kowalski nie dokonał wymaganej płatności, w związku z czym sprzedawca wykonał prawo odstąpienia.
Skutek: Jan Kowalski zobowiązany jest do zwrotu samochodu sprzedawcy, natomiast sprzedawca powinien zwrócić Janowi Kowalskiemu otrzymaną połowę ceny za samochód.

Przykład 2 – Wypowiedzenie umowy

Spółka XYZ wynajęła lokal od Jana Kowalskiego. Umowa została zawarta na czas nieokreślony. Strony przewidziały możliwość wypowiedzenia umowy z zachowaniem jednomiesięcznego okresu wypowiedzenia. Spółka XYZ po 3 latach obowiązywania umowy postanowiła wypowiedzieć umowę najmu.

Skutek: Strony nie są zobowiązane do zwrotu otrzymanych świadczeń.

Prawo odstąpienia od umowy w zakresie zobowiązań o charakterze ciągłym

Powyżej zaprezentowane sytuacje stanowią typowe przykłady zastosowania obu mechanizmów w przypadku zamiaru rozwiązania umowy przez którąkolwiek ze stron i nie budzą praktycznych wątpliwości. Co jednak w przypadku gdyby strony umowy o charakterze ciągłym (np. umowy najmu) zechciały zastrzec w niej umowne prawo odstąpienia?

Przykład 3:

1 stycznia 2013 Spółka XYZ zawarła z Janem Kowalskim umowę najmu na czas nieoznaczony. Strony uzgodniły, że spółka XYZ może odstąpić od umowy do dnia 1 stycznia 2016 roku bez podawania jakiejkolwiek przyczyny. Spółka XYZ postanowiła skorzystać z prawa do odstąpienia w dniu 1 stycznia 2015 roku.

Który moment należy uznać za datę rozwiązania umowy?

Czy w takiej sytuacji Jan Kowalski zobowiązany jest do zwrotu czynszu zapłaconego przez spółkę XYZ?

Czy spółka XYZ powinna zapłacić Janowi Kowalskiemu wynagrodzenie za czas, w którym korzystała z lokalu?

Aby odpowiedzieć na tak postawione pytania należy odwołać się do funkcji, jaką ma pełnić umowne prawo odstąpienia. Zastrzeżenie umownego prawa odstąpienia istotnie osłabia więź łączącą strony umowy, które co do zasady powinny dążyć do wykonania ciążących na nich obowiązków. Jednakże strony, zastrzegając możliwość skorzystania z prawa odstąpienia, godzą się na sytuację, w której przynajmniej jednej ze stron będzie przysługiwało uprawnienie do rozwiązania tej umowy ze skutkiem wstecznym. W konsekwencji strony nie tylko będą zwolnione z obowiązków wynikających z umowy, ale także będą zobligowane do podjęcia działań mających na celu przywrócenie stanu, jaki istniałby, gdyby umowy nigdy nie zawarto.

Przyjęcie fikcji zakładającej, że umowa nigdy nie istniała może przysparzać trudności praktycznych. W szczególności dotyczy to kwestii wzajemnych rozliczeń stron wynikających ze zmian lub nakładów na rzecz, którą jedna ze stron oddała drugiej do korzystania. Jaskrawym przykładem trudności w rozliczeniach stron są właśnie umowy, w których zobowiązania stron mają charakter ciągły (np. polegające na korzystaniu z rzeczy). Z istoty samego stosunku prawnego wynika, iż w tych przypadkach korzystający nie jest bowiem w stanie zwrócić dokonanego „korzystania”, a więc świadczenia drugiej strony umowy polegającego na znoszeniu faktu korzystania z danej rzeczy.

Trudności praktyczne związane ze skorzystaniem z prawa odstąpienia w takich przypadkach zostały dostrzeżone przez praktykę i orzecznictwo. W konsekwencji wykształcił się pogląd, zgodnie z którym odstąpienie od umowy wzajemnej o charakterze ciągłym, wywołuje na gruncie ustawowego prawa odstąpienia jedynie skutek ex nunc (na przyszłość).Oznacza to, że umowa ulega rozwiązaniu w dacie złożenia oświadczenia o odstąpieniu, co w istocie powoduje skutki zbliżone do wypowiedzenia. Powyższe stanowisko znalazło swoje odbicie przede wszystkim w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2007 r. (sygn. akt V CSK 30/07). Pogląd zaprezentowany przez Sąd Najwyższy na gruncie ustawowego prawa odstąpienia zasługuje na aprobatę, należy jednak podkreślić, że powyższa argumentacja nie znajdzie zastosowania do umownego prawa odstąpienia, ze względu na następujące kwestie:

  1. Wykładnia skutków prawa odstąpienia dokonana została na gruncie przepisów dotyczących ustawowego prawa odstąpienia (art. 491 § 2 k.c.), z których wynika, że w przypadku, gdy świadczenia obu stron są podzielne, a jedna ze stron dopuszcza się zwłoki tylko co do części świadczenia, uprawnienie do odstąpienia ogranicza się jedynie co do części niespełnionej, natomiast „pozostała” część umowy utrzymana zostaje w mocy. Jeżeli zatem strony umowy nie przewidziały w umowie klauzuli o częściowym odstąpieniu to należy przyjąć, iż skorzystanie z umownego prawa odstąpienia spowoduje rozwiązanie umowy w całości i ze skutkiem wstecznym.
  2. Sąd Najwyższy oparł się także na argumentacji celowościowej, zgodnie z którą obowiązek zwrotu wszystkiego co strony sobie świadczyły nie jest uzasadniony interesem wierzyciela, ani też szerszymi względami ogólnospołecznymi. Taka interpretacja znajduje uzasadnienie również tylko w przypadku skorzystania z ustawowego prawa odstąpienia, gdzie jedna ze stron doprowadza do odstąpienia wbrew woli drugiej strony. Natomiast na gruncie umownym, gdzie znajduje zastosowanie swoboda umów strony mogą uregulować swoje prawa i obowiązki, co do zasady, dowolnie. Oznacza to, że, zgadzając się na umieszczenie w umowie prawa do odstąpienia, biorą na siebie ryzyko, że druga strona może z niego skorzystać i żądać przywrócenia stanu sprzed zawarcia umowy.
  3. Dodatkowo, surowe skutki dokonanego umownego odstąpienia są łagodzone przez możliwość zastrzeżenia w umowie obowiązku zapłaty odstępnego przez stronę wykonującą prawo odstąpienia. Ustawodawca przewidując taką możliwość niejako stara się zrekompensować drugiej stronie dyskomfort związany z niepewnością, co do stabilności zobowiązania łączącego strony.

Należy zatem przyjąć, iż w przypadku umownego prawa odstąpienia, umowa zawsze ulega rozwiązaniu ze skutkiem wstecznym bez względu czy świadczenia stron mają charakter jednorazowy czy ciągły.

Rozliczenia stron po dokonanym odstąpieniu

Co do zasady, określenie należnej do zwrotu kwoty otrzymanej przez osobę oddającą rzecz do korzystania (np. czynszu w umowie najmu) za okres od dnia zawarcia umowy do wykonania prawa odstąpienia, nie powinno powodować większych trudności. Wynika to z faktu, że zwracana jest ta sama rzecz, która była świadczona (przedmiotem świadczenia były pieniądze i one również są zwracane).
Z większym problemem praktycznym zmierzyć się musi strona domagająca się wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy, np. z lokalu udostępnionego najemcy. Wynika to z faktu, iż przedmiotem świadczenia było oddanie konkretnej rzeczy do korzystania. W takim przypadku, osoba, która oddała rzecz do korzystania może mieć roszczenie do drugiej strony o ustalenie dla niej odpowiedniego wynagrodzenia, które rekompensowałoby jej to, że przez określony czas była ona pozbawiona prawa do korzystania ze swojej własności.

Czy można zatem uznać, że w takiej sytuacji zapłacony czynsz stanowi wynagrodzenie dla osoby oddającej rzecz do korzystania?

Z art. 395 § 2 k.c. wynika, że za świadczone usługi oraz za korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie. Użycie zwrotu „odpowiednie wynagrodzenie”, świadczy o tym, że ustawodawca zakłada przeprowadzenie procesu oszacowania określonej kwoty, nie przesądzając, że musi to być ustalone w umowie wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy.

Jedną z metod oszacowania wynagrodzenia może być przyjęcie cen zwyczajowo stosowanych na rynku w odniesieniu do danej rzeczy, np. średnie ceny czynszu lokalu o danej powierzchni w określonym mieście. Jeżeli zatem ustalony w umowie czynsz najmu odbiegałby – w górę lub w dół – od wartości rynkowej, ustalone przez sąd wynagrodzenie nie będzie pokrywało się z pierwotnym wynagrodzeniem umownym.

Konkluzje

Rozbieżności pomiędzy umownym oraz ustawowym prawem odstąpienia oraz związane z tym problemy praktyczne wskazują na niespójność regulacji kodeksowej dotyczącej prawa odstąpienia. W związku z tym, strony powinny zachować szczególną ostrożność w stosowaniu prawa odstąpienia, mając w szczególności na uwadze odmienne skutki, jakie wywołuje wykonanie umownego i ustawowego prawa odstąpienia w zakresie zobowiązań o charakterze ciągłym.